Nowa seria: Dziewięć pytań do…Adriana Czyczerskiego z Meeting Application

 

Dziewięć pytań do…

12026546_10206959248273508_208243349_n

Adriana Czyczerskiego – prezesa firmy Meeting Application:

Czy wierzysz w networking i jego siłę? Jaki jest Twój przepis na dobry networking na wydarzeniach?
Oczywiście, że wierzę. Jest to czasami jedyny powód, dla którego jeżdżę na konferencje. Możliwość poznania wielu ludzi, z wielu branż i poznania ich wizji udanej konferencji jest wartością niesamowicie dla mnie ważną. Do tego dochodzi możliwość nawiązania kontaktów biznesowych czy “złapaniu” klienta w 30 sekundowej pogawędce w kolejce po kawę. Takie rzeczy tylko dzięki networkingowi :)

 

Jakiś czas temu wprowadziliście na rynek aplikację do networkingu. Wasze narzędzie ma przede wszystkim łączyć ludzi na eventach. Jakie są jeszcze cele aplikacji?

Tak naprawdę, to nie jest aplikacja służące do networkingu – to narzędzie, dzięki któremu uczestnik otrzymuje dostęp do wszystkich treści związanych z wydarzeniem. W branży eventowej pracuję dopiero niecały rok, ale jako osoba “out of the box” dostrzegłem duży problem konferencji. Otóż nawet, gdy spotyka się np. 300 osób z jednej branży to każda z nich ma inne potrzeby i oprócz wiedzy zdobytej na warsztatach czy wykładasz szuka kontaktów. Tylko ciężko je zdobyć rozmawiając z losowymi ludźmi którzy w danym momencie potrzebują/oferują usługę lub rzecz, która nie jest w Twoim kręgu zainteresowań. Tu z pomocą przychodzi nasz networking – czyli czat ludzi którzy na kanałach tematycznych mogą wyrazić swoje potrzeby wszystkim uczestnikom na raz. Dzięki temu rozmawiamy nie z przypadkową osobą, a kimś kto faktycznie wie czego chce, której możemy pomóc lub która może pomóc nam. Koniec z losowymi kontaktami. Mamy coraz mniej czasu, więc czas musi być pożytkowany o wiele efektywniej. Reasumując – korzystając z online’owych narzędzi pozwalamy na komunikację w cztery oczy.

 

Opowiedz coś o Waszej firmie. Bo Ty jesteś prawdziwym specem od kontaktów i pasjonatem. Uchyl rąbka tajemnicy i powiedz coś o Waszej firmie, zespole i historii.

Meeting Application to firma która istnieje już na rynku dwa lata i po początkowym sukcesie na rynku lokalnym, zdobywając kluczowych klientów, ciężko było pozyskać kolejnych. Wynikało to z tego, że konferencji na światowym poziomie organizacyjnym było stosunkowo mało, pozostałe uważały, że aplikacja konferencyjna to nikomu niepotrzebny gadżet. Dlatego bardzo szybko przenieśliśmy się na rynek zagraniczny i dopiero na przełomie tego roku postanowiliśmy drugi raz spróbować sił na lokalnym – muszę powiedzieć, że z sukcesem, gdyż rynek bardzo szybko zweryfikował, że aplikacje konferencyjne stają się kolejnym kanałem kontaktu między organizatorem, a uczestnikiem. Jedynym w swoim rodzaju, bo dedykowanym.
Jeśli chodzi o skład, to aktualnie nad tym projektem pracuje 6 osób, które dbają o marketing i sprzedaż oraz kolejnych 6, odpowiedzialnych za rozwój samej aplikacji. Może wydawać się mało, ale miesięcznie jesteśmy w stanie wygenerować >300 aplikacji. Każdy może wejść na naszą stronę, uruchomić wersję, testową która tak naprawdę jest już finalnym produktem.
Jeśli chodzi o mnie, to zacząłem stosunkowo niedawno, bo 9 miesięcy temu. 6 lat pracowałem jako geodeta i dopiero  po tak długim czasie uznałem, że nie do końca jestem szczęśliwy mierząc ziemię ;) Zatrudniłem się w Meeting Application jako pracownik obsługi klienta i po niecałym roku dzięki ciężkiej pracy, ludziom z którymi przyszło mi pracować, oraz świeżości w podejściu do tematu aplikacji zostałem prezesem tej firmy. Taki trochę amerykański sen, dzięki któremu mogę śmiało powiedzieć, że kocham to co robię na co dzień.

 

Jaka była historia powstania aplikacji. Bo z tego co rozmawialiśmy to pomysł powstał już 5 lat temu. Powiedz jak to się stało, że dopiero rok temu ruszyliście z kopyta?

Pomysł rodził się latami, to fakt. Ale początki szybko zweryfikowały, że będzie to ciężka droga, szczególnie, że koszt development’u w kilka lat temu był ogromny. Ale pracując metodą Lean Canvas stopniowo dochodziliśmy do momentu, w którym jesteśmy aktualnie. Od dwóch lat rozwijamy się i dopasowujemy naszą aplikację do światowych standardów.

 

Co dokładnie znajduje się w aplikacji? Do czego przydaje się ona na evencie? (do czego jako prelegentowi, a do czego jako uczestnikowi).

Uczestnik ma stale aktualizowaną agendę, dzięki której ma pewność, że ma dostęp do zawsze aktualnego harmonogramu. Może przeczytać o wszystkich osobach występujących na wydarzeniu, jak i znaleźć streszczenie wykładu, który, jeśli go zaciekawi, może dodać do własnego kalendarza w aplikacji.  Ma wgląd do wiadomości i postów ze wszystkich ważniejszych kanałów Social Media – dzięki czemu nie musi na bieżąco przeglądać Facebook’a, Twitter’a czy Instagram’a – wszystko widoczne jest w jednym miejscu. Do tego nawigacja i opisy do miejsc związanych z konferencją – np. lista okolicznych restauracji dostępna jest za pomocą jednego kliknięcia. Wisienką na torcie jest wspomniany wcześniej networking.
Organizator z kolei ma doskonałe narzędzie do otrzymania informacji zwrotnej:  ankiety, które uzupełnia się szybciej i przyjemniej niż w wersji papierowej,  powiadomienia push, informującej o najważniejszych zmianach, dodatkach i wydarzeniach – co buduje napięcie przed i w trakcie konferencji, oraz ocenianie prelekcji – co często przydaje się do wyłonienia autora najlepszego wykładu.

 

Jak przekonałbyś mnie jako uczestnika, że warto zainstalować Waszą aplikację? Bo to chyba Wasza główna bolączka, nakłonić uczestników do użycia produktu.

W dwóch zdaniach: aplikacja to miejsce gdzie zawsze znajdziesz pewne, aktualne i autoryzowane przez organizatora informację. Nie potrzebujesz www, e-maili czy Facebook’a – wszystko masz w jednym miejscu, maksymalnie dopasowane do potrzeb uczestnika i co najważniejsze, do każdej z tych informacji docierasz w kilka sekund.

 

Czy uważasz, że istnieje zagrożenie, że korzystając z aplikacji ludzie już kompletnie przestaną podchodzić do siebie na eventach? W końcu można w niej pogadać, zaczepić kogoś, znaleźć na social mediach, więc rozmowy bezpośrednie zejdą na drugi plan.

Wychodzę z zupełnie innego założenia. Jak wcześniej wspominałem – aplikacji oprócz funkcji stricte informacyjnych, używam jako źródło do wyselekcjonowania potencjalnych kontaktów. Przeglądam listę aktualnych uczestników, patrzę kto może mi pomóc, albo komu mogę pomóc ja i piszę “cześć, masz chwilę? Spotkajmy się podczas obiadu.” I to działa :)

 

Do jakich eventów używaliście już swojej aplikacji? Pochwal się.

Trochę tego już było. Miesięcznie generujemy ok. 40-50 aplikacji w naszej aplikacji Meeting Application, do tego kilkadziesiąt aplikacji dedykowanych. Mamy za sobą takie konferencję jak E-MRS (ponad 4800 prelekcji podczas kilkudniowej konferencji), Mobile Trends, Internet Beta (ehh, już za tydzień:)), infoShare, SeeBloggers, Blog Conference Poznań, ABSL Conference (gdzie gościły takie gwiazdy jak Tony Blair czy Madeleine Albright). Tworzyliśmy aplikację dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, Woodstock’a, IDG, Reebok’a, na potrzeby spotkań Rady Północnoatlantyckiej jak i Ministerstwa Środowiska Australii. Ostatni nasz ważny klient to największa w Kolumbii konferencja chirurgów plastycznych, jest więc się czym chwalić. Jesteśmy skromni, ale chyba czas zacząć skupić się na promocji naszych osiągnięć :)

Dziękuję za rozmowę i życzę jeszcze większych sukcesów.

12062929_10206985729295517_257949765_o

Jeszcze na koniec standardowo niespodzianka dla Was:

Wszyscy, którzy chcieliby zakupić aplikację na swoje wydarzenie, na hasło EVENTUALNIE dostaną 10% zniżki.

Poznaj mnie: Paulina Pięta

Blog eventualnie istnieje od marca 2015 r. Ja organizuję eventy od 2009 r. Jestem pasjonatką życia, która uwielbia podróże i przygody, dlatego świetnie odnajduję się na rynku eventowym. Stworzyłam spotkania networkingus.pl i eventsfestival.pl - przyjdź i zobacz sam! Zapraszam do mojego eventowego świata! Rozgość się!

Comments

comments