Najczęstsze błędy w marketingu, czyli co robisz źle

Przez 9 lat zajmowania się marketingiem troszkę się naoglądałam. Dlatego dziś przed Tobą błędy w marketingu – czyli wpis o tym, co robisz źle w swojej firmie lub dziale 😉

błedy w marketingu

1. Kierujesz reklamy do wszystkich

„A nóż widelec ktoś zobaczy” – jak słyszę taki tekst, to się gotuję wewnętrznie. Czasy rzucania reklam gdzie popadnie już minęły. Nawet jeśli dostajesz miejsce do wyświetlenia za free, to i tak musisz przygotować reklamę, grafikę, napisać tekst – 2 dni straty Twojego cennego czasu, serio!

Lepiej skup się w tym czasie na znalezieniu profilu Twojego klienta — czyli persony, do której skierujesz spersonalizowane działania marketingowe lub na obserwowaniu co robi konkurencja. Lata 90, gdzie nie było konkurencji odeszły w niepamięć.

Z drugiej strony konsumenci są zasypywani reklamami, więc jeśli będziesz nudny, niczym się nie wyróżniasz lub nie dajesz wartości (wiedzy, kontaktów etc.) to zginiesz jak mańka w Czechach.

2. Zatrudniasz osoby bez doświadczenia

Nie raz miałam okazję usłyszeć od kandydatów do pracy, że oni prowadzą swojego Facebooka, więc mają „jakieś” doświadczenie. Jeśli ktoś Ci tak mówi, to nie ma pojęcia o prowadzeniu działań na Facebooku. Władujesz masę czasu na uczenie go, a czas to pieniądz. Więc zatrudnisz kogoś, a potem będziesz mówił, że marketing to taki niepotrzebny dział i same koszty.

Gorzej: zatrudniłeś managera, który ma doświadczenie, ale nie w dziale marketingu. Błąd! Jeżeli ktoś nigdy nie pracował w danej dziedzinie nie powinien przewodzić grupie. Dlaczego? Bo nie wie na czym polega ta praca i ile energii trzeba w nią włożyć, więc krótko mówiąc będzie wymagała cudów od zespołu, albo jakiś działań niemożliwych do realizacji, bo przecież „wszystko się da jak się chce”. Ja wtedy zawsze odpowiadam: „Tak? To pokaż mi jak to zrobić mądralo” 🙂 i wtedy zapada niezręczna cisza….
Zresztą taka osoba nie jest autorytetem dla pracowników, nie mogą przyjść do niej po poradę czy pomoc, bo ona sama nie wie jak coś działa.

3. Nie stosujesz analityki

W obecnych czasach i na tym poziomie rozwoju wszystkie działania marketingowe powinny być monitorowane i analizowane. Jeżeli skuteczności czegoś nie możesz sprawdzić i przeliczyć, nie rób tego.

Przykłady? Słyszałam o przypadkach, gdzie ludzie wysyłają mailingi przez Outlooka. Nie mówię nawet o poziomie jakości i słabym odbiorze wizualnym, ale o tym, że możesz wysłać milion takich maili i nie masz zielonego pojęcia czy ktokolwiek otworzył tego maila czy kliknął w zawartość – strata czasu, czyli przepalony budżet – bo za czas pracy pracownika musisz zapłacić.

Kolejny błąd: strona internetowa bez Analitycsa i to dobrze skonfigurowanego. Jeśli nie masz zrobionych takich ustawień:

  • nie wiesz skąd przychodzi do Ciebie ruch (czyli nie wiesz gdzie zwiększyć promocję a z której zrezygnować),
  • nie wiesz kim jest Twój klient (nie możesz personalizować reklam np. na Fb)
  • nie wiesz co czyta na Twojej stronie (których treści można się pozbyć, a w które inwestować energię).

4. Wszyscy robią wszystko, a szefa nie ma

Masz dział marketingu, albo agencję, ale praca nie jest podzielona. Właściwie nikt nie wie co robić, więc ściemniają. Oczywiście Ty się dajesz nabrać, bo przecież cały czas siedzą i robią.

Przychodzi ktoś mądry do Twojej firmy i okazuje się, że:
dwie osoby robiły to samo, ale nie zgadały się i nikt o tym nie wiedział. Gorszy scenariusz: zgadały się i nic Ci nie powiedziały, żeby nie dostać ochrzanu
nie ma efektów, a każdy mówi, że ma pełne ręce roboty, pewnie dlatego, że zajmują się czymś niepotrzebnym lub niezgodnym z planem, więc działania są nieskuteczne
– na spotkaniu z agencją macie super pomysł, poszedł akcept, więc wprowadzacie go w życie. Ale czemu minął tydzień a nic się nie dzieje? Idziesz do pracowników lub agencji i słyszysz:

  • ja nie jestem odpowiedzialny za ten pomysł,
  • a ja mam dużo roboty,
  • a ja nie skończyłem jeszcze poprzedniego projektu.

Jeśli nie wyznaczysz osoby kooordynującej, managera, project managera lub szefa – zwał jak zwał – to z pomysłu nici. Musi być osoba, która podsumuje spotkanie, spisze pomysły, rozdzieli pracę i jeszcze będzie jej pilnować, a potem wysunie wnioski.

I UWAGA! osoba ta nie powinna realizować tego pomysłu, lecz tylko zająć się koordynacją, bo wtedy też wszystko będzie dłużej trwało, bądź się rozmyje.

5. Bierzesz co dają, a nie działasz zgodnie z planem

Już w kilku firmach spotkałam się z takim nastawieniem, że nie było planu, strategii, a dział marketingu mówił, że jest mega zapracowany i nie ma co robić. Ba! Sama musiałam odganiać się od natarczywych firm, próbujących mi wcisnąć swoje rozwiązanie promocyjne.

Dlatego najpierw musisz mieć plan i strategię na to, co chcesz osiągnąć i jakimi kanałami chcesz komunikować.

Na przykład: masz hotel i chcesz zrobić akcję rekomendacyjną dla swoich klientów. Zajmie Ci to dużo czasu, bo musisz wszystko opracować od A do Z, ale będzie to skuteczna forma promocji warta zachodu, bo ludzie często polecają hotele i pokazują je w social mediach.

Więc taki krok to strzał w 10. Ale gdy zaczniesz to robić zadzwoni na pewno do Ciebie Pani z tv, że mają teraz super promocję na spoty, potem Pan z radia, że mają pakiet roczny tańszy, następnie Pan z systemu rezerwacyjnego, że mają jakieś nowe opcje i cały Twój plan pójdzie w odstawkę, jeśli nie odmówisz. Dlatego trzymanie się planu, to podstawa.

6. Nie zadajesz sobie pytania: po co?

Pytanie PO CO? to powinna być podstawa Twoich działań marketingowych, ale również prowadzenia biznesu.

Jeśli nie wiesz po co coś robisz, jakie będą tego efekty, to nie rób tego – znów zmarnujesz czas i energię, a potem będziesz narzekał, że marketing nie działa. Wokół jest pełno rozpraszaczy, terminy gonią – jeśli przed dokonaniem wyboru nie zadasz sobie tego pytania, to prawdopodobnie przepalasz znów kasę bądź czas.

7. Nie planujesz z głową – mierz siły na zamiary

Masz już milion pomysłów, więc działasz!!!! Hura! I po 2 miesiącach jesteś wykończony, zespół marketingowy lub agencja nie wyrabiają. Chcesz za dużo! Wydaje Ci, że jedna osoba może pracować 10 h dziennie na pełnych obrotach i jeszcze w weekendy. Nic bardziej mylnego. Wymyśliłeś 15 projektów, każdy trwa miesiąc, więc hallo – nie starczy Ci roku! Masz zapewne do tego jedną czy dwie osoby w marketingu i one mają to zrobić same – NIEREALNE! Zastanów się sam czy wykonałbyś taką pracę.

Jak już masz pomysły na działania, to najpierw rozpisz je w czasie i budżecie i spytaj pracowników o realny czas ich wykonania. Ale o budżecie i czasie w kolejnym punkcie.

8. Prowadzisz niespójną komunikację

Robisz plakat – ok to tu pasuje zielony, a tu czerwony. Drukujesz ulotki – tu pasuje fioletowy, a tu dziki róż. Nie, nie, nie! Komunikacja marki musi być spójna. Niezależnie czy dotyczy to tekstów czy grafik. Dobrze mieć zrobioną całą wizualizację, ale na początek po prostu zdecuduj się na jeden kolor, jedną czcionkę, jeden format tekstów (na Pan/Pani lub na Ty w zależności od rodzaju działalności).

Tylko w ten sposób odbiorcy zapamiętają Twoją markę. Rzucając za każdym razem inną komunikację nie budujemy przywiązania długofalowego. Spójrz na Coca Colę, spójrz na WOŚP, Dove – ich loga, kolor czerwony, czy nawet kształt butelki napoju jest kojarzony od razu. Dlatego wszędzie stosuj jednolitą komunikację.

9. Nie masz budżetu na marketing

Błąd, błąd, błąd – po roku Twój zespół będzie potrzebował psychoterapeuty, bo się wykończy prsychicznie 😉 A serio mówiąc Twoi ludzie będą przemęczeni i zdemotywowani wiecznym kombinatorstwem – jak tu zrobić coś bez budżetu. Dlatego musisz dać im choć minimum.

Jeśli masz mały budżet, to da się zrobić dużo, ale wtedy licz czas razy dwa – czyli potrzeba więcej energii i więcej osób, żeby osiągnąć cel. Jeśli masz niezłą kasę, to działaniami maarketingowymi może zajmować się mniej osób i krócej wszystko będzie trwało.

Przykład? Bardzo proszę:
chcesz zrobić spotkanie networkingowe dla swoich klientów. Śniadanie, serwis kawowy, sala, prowadzący, plan promocji naszej firmy na wydarzenie, promocja samego wydarzenia.

  • Jeśli masz budżet to scenariusz będzie wyglądał tak:
  • organizacja:
    śniadanie, serwis kawowy, sala – zajmuje się tym firma zewnętrzna, marketer tylko zleci.
  • promocja wydarzenia:
    wydarzenie na Facebooku, mailing do klientów z platformy mailingowej (Freshmail, Mailchimp), ewentualnie telefony do klientów, wysyłka pocztą pięknych spersonalizowanych zaproszeń.
  • promocja podczas eventu:
    zrobisz piękną ściankę lub ramkę w której goście będą mogli sobie robić zdjęcia i oznaczyć Twoją firmę lub hashtag. Zaprosisz VIP’a lub gościa specjalnego, którego obecność zachęci do uczestnictwa, rozdasz vouchery lub ograniczoną czasowo promocję dla uczestników, dasz gadżet reklamowy (teczkę, długopisy, zaślepkę do komputera etc.), zrobisz konkurs – do wygrania pióro.

    Jeśli nie masz budżetu to scenariusz będzie wyglądał tak:
  • organizacja:
    śniadanie, serwis kawowy, sala – zajmie się tym jedna osoba w zespole. Oczywiście musi mieć na to więcej czasu, bo musi zrobić research i znaleźć najtańszą ofertę. Więc zajmie jej to dwa razy więcej czasu.
  • promocja wydarzenia:
    kolejna osoba w zespole (druga): wydarzenie na Facebooku, mailing do klientów z poczty (nie możesz zbadać ile osób otrzymało zaproszenie lub możesz poprosić o potwierdzenie przybycia, więc marketer musi zrobić tabelkę i przepisywać każde zgłoszenie – kupa roboty, ewentualnie telefony do klientów, wysyłka pocztą pięknych spersonalizowanych zaproszeń – tego nie zrobią, bo na to potrzebny jest budżet – koperty, znaczek, wydruki :).
  • promocja podczas eventu:
    zajmie się tym osoba od organizacji: zrobisz piękną ściankę lub ramkę w której goście będą mogli sobie robić zdjęcia i oznaczyć Twoją firmę lub hashtag – tego nie zrobi zespół, bo nie ma budżetu. Zaprosisz VIP’a lub gościa specjalnego, którego obecność zachęci do uczestnictwa – tego też nie zrobią, bo nie ma kasy, rozdasz vouchery lub ograniczoną czasowo promocję dla uczestników, dasz gadżet reklamowy (teczkę, długopisy, zaślepkę do komputera etc.), tego też nie zrobisz, bo nie masz budżetu, zrobisz konkurs – do wygrania 3 zestawy gadżetów firmowych.
    Czyli potrzebujesz dwóch osób, a nie jednej 🙂

Jeśli podoba Ci się tekst podaj go dalej w świat 🙂 A jeśli czujesz, że te popełniasz wymienione wyżej BŁĘDY W MARKETINGU, że te problemy dotyczą Twojej firmy, działu i nie za bardzo wiesz jak sobie z nimi poradzić, zgłoś się do mnie na konsultacje marketingowe. Z chęcią stworzę dla Ciebie strategię, mam w tym 9 lat doświadczenia.

Więcej o moich działaniach przeczytasz tu:
POZNAJ MNIE

Comments

comments